RZUTZA3.PL INNE TREŚCIRZUTZA3-X-POLSKIKOSZ-SZANSA-DALSZEGO-ROZWOJU
rzutza3 x polskikosz - szansa dalszego rozwoju
17/02/2025 19:10
Z dumą możemy ogłosić, że po kilku miesiącach wspólnej pracy widzimy pierwsze duże efekty. Będziemy współpracować z powracającym do życia portalem polskikosz.pl
COŚ O NAS
Kiedy podejmowaliśmy decyzję o rozpoczęciu nowego projektu, nie spodziewaliśmy się, że w dość szybkim tempie ktoś nas zauważy. Swoją stronę zaczęliśmy prowadzić we wrześniu 2024 roku. Założenie portalu jest proste – jesteśmy miejscem dla młodych osób, które chcą pisać o koszykówce. Od tego czasu liczba wszystkich wejść na naszą stronę wynosi dokładnie 40 130. Dla niektórych to może być mało, ale dla nas – osób, które dopiero zaczynają i chcą tworzyć content z pasji do koszykówki – to coś niesamowitego, co daje nam dodatkową motywację.
Odwiedziliśmy kilka hal w Polsce, nasz skład stara się być obecny na konferencjach prasowych, a miesiąc temu byliśmy na meczu Alby Berlin jako akredytowane osoby, co było dla nas świetnym przeżyciem i cennym doświadczeniem. Wszystko zmierza w dobrym kierunku, nasze statystyki na TikToku również są obiecujące i zrobimy wszystko, by były jeszcze lepsze.
Nie jesteśmy dziennikarzami – jesteśmy ludźmi, których po prostu jara basket i którzy chcą coś tworzyć z pasji. Przed nami długa droga do perfekcji, ale człowiek uczy się całe życie. Z miesiąca na miesiąc widzimy progres – zarówno pod względem liczb, jak i jakości pisania. Zaczęliśmy od podstaw – opisów meczów. Później rozpoczęliśmy szukanie zawodników do wywiadów. W grudniu, dla naszych obserwatorów, przygotowaliśmy cykl „Kalendarzyka świątecznego” – przez 24 dni codziennie publikowaliśmy specjalne, dłuższe teksty. Niedawno wystartowaliśmy również z serią „Kibicowskie rozmowy”, która cieszy się dużą popularnością i generuje tysiące wejść.
Ciężką pracą będziemy cały czas szli do przodu!
WSPÓŁPRACA Z POLSKIKOSZ.PL
O Polskim Koszu nie musimy wiele pisać – to marka od lat znana w koszykarskim środowisku. Wychowaliśmy się na czytaniu tego portalu, a teraz spróbujemy swoich sił jako jego część.
Propozycję współpracy otrzymaliśmy na początku grudnia. Pewnego dnia odebraliśmy telefon od Pameli Wrony – jednej ze znanych dziennikarek w koszykarskim środowisku. To, co nam powiedziała, było dla nas ogromnym wyróżnieniem i jednocześnie szansą, której się nie spodziewaliśmy. Dostaliśmy propozycję współpracy z powracającym do życia Polskim Koszem gdzie objęła stanowisko redaktorki naczelnej.
To dla nas wielkie uznanie i dowód na to, że nasza praca została zauważona. Mamy swoją zakładkę Polskim Koszu, gdzie będziemy publikować dłuższe, specjalne artykuły. Możliwość pisania na takim portalu to kolejny krok w naszym rozwoju, a jednocześnie motywacja, by pisać jeszcze lepiej i dostarczać kibicom wartościowe treści.
Zapytaliśmy Pamelę Wronę, dlaczego zdecydowała się na współpracę z naszym portalem, który dopiero zaczyna
Być może nie każdy ma świadomość, jakie są realia w koszykówce od strony medialnej, natomiast sama kiedyś przekonałam się - i to niejednokrotnie - że trudno jest znaleźć swoje miejsce, poczuć się docenionym i mieć możliwość czerpania z czegoś satysfakcji. Dziś nie jest łatwo zbudować redakcję, tworzyć portal i wartościowe treści, zwłaszcza o tematyce, która dotyczy tylko koszykówki, o której - jak często słyszałam - „nie opłaca się pisać”. A jeszcze trudniej jest móc traktować to w swoim życiu jako priorytet. Akurat z PolskiKosz.pl związałam się pierwszy raz w 2018 roku, poniekąd nieoczekiwanie, ale dzięki zaufaniu i szansie. Mam poczucie, że niekiedy nie tylko trzeba zaryzykować, ale i uznać czyjeś zaangażowanie i chęci, by robić coś dla koszykówki. Bycie malkontentem jest zbyt powszechne i to żadna wymówka - mówi Pamela Wrona redaktor naczelna polskikosz.pl
Na stronie polskiegokosza można zobaczyć naszą zakładkę. Będziemy tam minimum raz w tygodniu wstawiać dłuższe dłuższe materiały.

Zapytaliśmy również o to co może zaoferować polskikosz.pl dla wszystkich kibiców.
Przy podejmowaniu decyzji o próbie reaktywowania portalu doszłam do wniosku, że nie widzę sensu, by cokolwiek obiecywać i dawać przestrzeń, by się z czegokolwiek rozliczać, bo jednak powinno się rozpatrywać ten przypadek w innej kategorii. Mam świadomość, z czym trzeba się zmierzyć i w jakim położeniu znalazł się serwis. Jestem przekonana, że lepiej jest mieć mniejsze oczekiwania lub nie mieć żadnych i pozytywnie się zaskoczyć aniżeli odwrotnie. Owszem, jest to wyzwanie. Natomiast chcę jedynie kontynuować swoją pracę, w zgodzie ze swoją etyką i odczuciami. Chciałabym, aby portal dalej funkcjonował i dostarczał jakościowe treści, choćby w większości inne niż wszystkie, zatem z mojej strony na pewno mogę tyle zaoferować i dołożę wszelkich starań, by udało się realizować różne pomysły i żeby tak właśnie było. Dodam, że mogę być wdzięczna za odbiór tego pomysłu, zaangażowanie i motywowanie przez wiele osób, że to może się udać. Nawet nie nazwałabym tego czymś „nowym”. To nadal to samo miejsce, ale poniekąd z innymi zasobami. I prawdą jest, że stronę Internetową, jak i jakiekolwiek inne fizyczne miejsce tworzą ludzie i chciałabym, żeby o tym pamiętano.
Cieszymy się, że możemy być częścią tego projektu i z niecierpliwością czekamy na to, co przyniesie przyszłość. Dziękujemy Wam – naszym czytelnikom – bo bez Was ten rozwój nie byłby możliwy!
